Raport KSS Bartnicy: Bo to wszystko dla rojownika…

8 listopada na stronie Urzędu Miejskiego w Mieroszowie umieszczono do ściągnięcia raport ” Zmiana koncesji na wydobycie melafiru złoża ‚Rybnica Leśna'” przygotowany przez KSS Bartnica/BAG [Basalt Actien Gesellschaft]  . Nie obyło się bez wpadek. Ktoś umieścił raport w katalogu o wdzięcznej nazwie: eko_glupki. Dokładnie nie wiadomo o kogo chodzi, czy o autorów raportu, czy o tych, którzy go będą czytać. Temu wydarzeniu Krzysztof Świerkosz poświęcił swój wpis.

Następna, poważniejsza wpadka, to nieskuteczne obwieszczenie o terminie składania uwag, który upływał 3 grudnia. Większość zainteresowanych sprawą, wypatrująca obwieszczenia na stronie Urzędu, dowiedziała się o tym pod koniec listopada. Okazało się, że ogłoszenie powieszono tylko na tablicy w Rybnicy Leśnej obok śmigających ciężarówek z urobkiem i w Urzędzie na pierwszym piętrze za maskującą jukką. Brakowało także informacji w Sokołowsku i Unisławiu Śląskim. Takie postępowanie skutecznie ograniczyło możliwość wypowiedzenia się podmiotów nie będących na prawach stron w postępowaniu, czyli mieszkańców.

Będzie okazja pochylić się nad treścią raportu na naszej mównicy. Uwagi i analizy osób fizycznych, organizacji społecznych i ekologicznych spływają do burmistrza Mieroszowa, który ma obowiązek przesłać je do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu, aby ten ocenił jakość oceny. Naszym zdaniem, już teraz można powiedzieć, że raport jest przygotowany, przynajmniej w warstwie analiz dotyczących środowiska naturalnego i kulturowego, gorzej nawet od raportu Akszaku dla spółki Agar/Murillo, która usiłuje jak na razie bezskutecznie zawładnąć górą Klin.

Na zlecenie KSS Bartnicy/BAG-u raport został opracowany przez zespół Biura Urbanistycznego Ecoland z Wrocławia pod kierunkiem dr Zdzisława Cichockiego. W zakresie zagadnień dotyczących środowiska gruntowego i gruntowo-wodnego współpracowano z firmą Usługi Konsultingowe i Geologiczne – Marek Kancler, w aspektach związanych z jakością klimatu akustycznego i powietrza oraz gospodarką odpadami z Zakładem Ochrony Środowiska „DECYBEL”, a przy zagadnieniach dotyczących przyrody ożywionej i jej ochrony z Pracownią Żywokost S.C. – Fryderyk i Waldemar Szendera.

W czerwcu 2015 r. wygasa aktualna koncesja KSS Bartnicy wydana w 1995r. Kopalnia zamierza po uzyskaniu nowej koncesji prowadzić wydobycie na górze Bukowiec do 2045 r.. Zdecydowanie kierunek wydobycia skierowany jest na,  jak to określa się często w raporcie, górę bez nazwy… czyli Graniczną. Oznacza to zbliżanie się wyrobiska do wyciągu Muflon i schroniska Andrzejówka, które de facto będzie znajdować się 80 m od największej strefy rozrzutu kamienia. O tym jak iluzoryczne mogą być zasięgi tych stref niech świadczy przypadek wsi Ogorzelec, którą w 2010 zasypał grad kamieni.

Wyniki inwentaryzacji przyrodniczej na terenie górniczym nie są pełne. W dużej mierze, pochodzą z innych, pośrednich źródeł ( np. z „Raportu o oddziaływaniu na środowisko planowanej eksploatacji złoża melafiru „Rybnica I”, grudzień 2010 ). Autorzy powołują się m.in. na wspomniany raport dla Murillo, który nie jest zatwierdzony, lecz w trakcie poprawiania.  Dane są wtórne i wybiórcze. To może sugerować, że inwentaryzacja w terenie nie była dokonana przez osoby kompetentne, albo nie była dokonana w ogóle lub dostateczną ilość czasu.

Kilkakrotnie autorzy wyrażają pogląd, że dokonuje się „stabilizacja” procesów adaptacyjnych w środowisku przyrodniczym na terenie górniczym ze względu na długotrwałość eksploatacji melafiru, już od lat 20 XX w.. Należy podkreślić po pierwsze, że do 1995 r. eksploatacja kamienia nie była tak intensywna, technologicznie i transportowo, jak to ma miejsce w ciągu ostatnich 17 lat. Po drugie, autorzy wykazują się brakiem wiedzy o procesach ekologicznych, różnorodności biologicznej i motywach ustanowienia form ochrony przyrodniczej. Na stronie 57 piszą o efektach skumulowanych, tj. wpływie jednoczesnego wydobycia melafiru na Bukowcu i Klinie:

Kontynuacja eksploatacji złoża melafiru „Rybnica Leśna” oraz rozpoczęcie wydobycia ze złoża „Rybnica I” mogą łącznie potencjalnie wpłynąć na faunę i florę oraz na siedliska przyrodnicze. Z analiz wykonanych na potrzeby niniejszego raportu oraz raportu dla przedsięwzięcia polegającego na eksploatacji złoża melafiru „Rybnica I” wynika, że wpływ kamieniołomów na lokalną faunę i florę nie będzie znacząco negatywny. Wprawdzie w wyniku działalności obu kopalń pomniejszeniu (stosunkowo niewielkiemu w skali obszarów NATURA 2000) mogą ulec pewne siedliska przyrodnicze, ale w obu analizowanych przypadkach będą to inne siedliska. Nie wystąpią tu zatem oddziaływania skumulowane.”

Następnie na stronie 335:

 „Kopalnia Melafiru „Rybnica Leśna” istnieje w tym miejscu od lat 20 XX w. i wszystkie elementy przyrody zdołały w tym czasie dostosować się do warunków oferowanych w tym miejscu, a planowana eksploatacja nie zmieni znacząco ani charakteru oddziaływań, ani ich przestrzennego zasięgu. Z tego względu brak jest przesłanek dla stwierdzenia, że kontynuowane przedsięwzięcie wywoła także pośrednie oddziaływania na przedmiot ochrony projektowanej ostoi siedliskowej lub ostoi ptasiej.”

Autorzy ignorują fakt, że celem ustanowienia sieci Natura 2000 jest ochrona siedlisk w sytuacji postępującej antropopresji, zaniku bioróżnorodności i ginięcia gatunków. Nie ma znaczenia fakt, że teren górniczy został objęty tą formą ochrony już w fazie mocno zaawansowanej ingerencji kopalni w środowisko. Na wielu obszarach w momencie objęcia ich ochroną Natura 2000 istniały różne postaci degradacji siedliska. Taką degradacją jest chociażby pinetyzacja, istniejąca też na Bukowcu. Sens istnienia tej sieci ochrony sprowadza się do zahamowania i odwrócenia degradacji, a nie przysparzania nowych zaburzeń. Skoro, jak często przyznają w raporcie, dokonało się już przekształcenie ekosystemów, jest oczywiste, że kontynuacja eksploatacji pogłębi to zjawisko. W raporcie próbuje się nieudolnie udowodnić, że jest źle, ale nie będzie gorzej, czyli nadal jest źle, przy czym to „nie będzie gorzej” często ujmowane jest przypuszczająco :„prawdopodobnie nie będzie gorzej”. Taka postawa mija się z założeniami sieci Natura 2000, jak i każdej poważnej inicjatywie mającej na celu zachowanie siedlisk.

Twórcy raportu lekceważą źródła i uczestników konfliktu. Wskazywanie na zjawisko „oby nie na moim podwórku” i sugerowanie wyłącznie krytykanctwa niepopartego faktami (str. 392) ukazuje, że wbrew samokrytycznym opiniom o niedostatecznej komunikacji przedsiębiorcy górniczego ze społecznością lokalną, nadal ów przedsiębiorca nie rozumie istoty konfliktu.

Jeśli istnieje zatem, jak piszą autorzy, „opozycja wobec władz gminy, Przedsiębiorcy Górniczego i autorytetów naukowych” w kontekście tej sprawy, to nie wynika ona z bezpodstawnego krytykanctwa, lecz z wiedzy, że władze samorządowe i niektórzy pracownicy naukowi wspierają kopalnie na terenie gminy. Mamy zatem tutaj do czynienia z korzyściami ( prestiżowe, finansowe, ambicjonalne, zawodowe itp.) dla pewnych grup społecznych, a nie dla całościowego rozwoju gminy oraz osób mieszkających wzdłuż dróg prowadzących do kopalni. Sprzeciw wobec działalności eksploatacyjnej zgłaszają również osoby, których domy znajdują się bezpośrednio w strefie oddziaływania transportu i kopalni, co jest rzeczą zrozumiałą. Osoby, które promują kopalnie z kolei w przeważającej części nie mieszkają przy tych drogach. Co więcej, spotykamy się z głosami tychże osób, że nie chciałyby przy nich mieszkać. Innymi słowy, obniżenie jakości życia i uciążliwości pozostawiają na barkach innych obywateli, sami zaś chcą korzystać z zysku z ekspertyz i produkcji obłudnie przypisując motywy opatrzone nazwą „NIMBY” tylko protestującym.

Swoją drogą, jak pisze jedna z osób sprzeciwiających się poszerzeniu kopalni: „zjawisko NIMBY jest zaś naturalną formą protestu ludzi, których bezpośrednio dotyczą negatywne skutki działalności kopalni. Zjawisko NIMBY zauważalne było również wiosną tego roku u P. burmistrza Mieroszowa Andrzeja Laszkiewicza , gdy kopalnia w Okrzeszynie swój urobek transportowała samochodami ciężarowymi do stacji kolejowej w Mieroszowie.”

Nie jest prawdą, że nie są podnoszone kwestie korzyści dla gminy. Wręcz przeciwnie, w trakcie kampanii na rzecz zachowania góry Klin i Bukowiec, argumentacja opierała się i nadal opiera na uzasadnianiu, że rozwój przemysłu górniczego w gminie Mieroszów jest wymierzony nie tylko w strategie rozwoju opracowane przez tę gminę. Faktycznie nie ma takich korzyści lub są one nieistotne, dostępne z innych, bardziej zrównoważonych źródeł. Sprawa miejsc pracy przestała być podnoszona w wypowiedziach przez samych inwestorów, gdy okazało się, że obietnice co do zatrudnienia dla mieszkańców gminy są iluzoryczne. Raport w ogóle nie wyjaśnia na czym miałaby polegać korzyść z zatrudnienia w kopalni, ile osób mogłoby być zatrudnionych, osoby o jakich kwalifikacjach będą zatrudniane i czy warunki pracy w kamieniołomie są na tyle atrakcyjne, że przyciągną chętnych z okolicznych miejscowości. W przemyśle kopalnianym raczej dostrzegamy ostatnimi czasy tendencję do zwalniania pracowników lub wręcz zamykania łomów.

Kilkakrotnie podnoszona sprawa w raporcie o turystycznej atrakcyjności kamieniołomu w 2045 r. jest raczej ciekawostką. Dla rozwoju gminy i turystyki bardziej ciekawą perspektywą jest zamknięcie kopalni w 2015, bowiem geoturystyka będzie mogła się rozpocząć już za 3 lata, a także być może rozpocznie się zasiedlenie opuszczonych skał przez rojownika i sokoła wędrownego. Właśnie, rojownik… To roślina z rodziny gruboszowatych. W raporcie czytamy: ” dla rojownika pospolitego kopalnia kreuje potencjalne stanowiska do zasiedlenia w przyszłości.”

Żądania mieszkańców i organizacji społeczno-ekologicznych są jasno sprecyzowane. Po pierwsze, poszerzenie eksploatacji nie może wywrzeć negatywnego wpływu na środowisko przyrodnicze; po drugie nie może zahamować rozwoju gminy pod kątem rekreacji, turystyki i usług; po trzecie wreszcie transport z urobkiem skalnym nie może przebiegać przez Rybnicę Leśną do Wałbrzycha. Raport nie udowadnia żadną miarą, że te żądania zostaną spełnione, wręcz przeciwnie, potwierdza, że nie zostaną spełnione, przy czym próbuje minimalizować skutki eksploatacji.

 

Reklamy

Informacje o gorysuche

miłośnik gór suchych
Ten wpis został opublikowany w kategorii Prawo, Wiadomości i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s