O tym, dlaczego PTTK nie broni Andrzejówki, czyli ekowstręt Grzegorza Błaszczyka

Właścicielem Andrzejówki jest  Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, a dokładniej mówiąc spółka powołana przez Towarzystwo – Sudeckie Hotele i Schroniska PTTK. Prezesem spółki jest Grzegorz Błaszczyk.

Otwarta w 1933 roku, swoją nazwę wywodzi od imienia aptekarza z Wałbrzycha i prezesa Wałbrzyskiego Związku Górskiego, Andreasa Bocka (1866-1942). Określana potocznie, zgodnie z pierwowzorem, jako schronisko, jest obecnie klasyfikowana prawnie jako obiekt noclegowy. Z tego powodu brak wywieszonego regulaminu schronisk PTTK. Od 1978 odbywa się w jej sąsiedztwie Bieg Gwarków. W 2009 roku zajęła piąte miejsce w rankingu schronisk górskich sporządzonym przez magazyn turystyczny „N.P.M.”. Zwłaszcza od kilku lat przyjmuje masy turystów jak i świątecznych gości. Jest ulubionym miejscem dla odwiedzających góry Suche. Zatem wieść o kopalni na Klinie w pobliżu Andrzejówki spotkała się z żywym sprzeciwem ze strony odwiedzających Przełęcz Trzech Dolin. Zebrano wiele podpisów pod petycją, która była wywieszona przez cztery miesiące na terenie schroniska. Petycja elektroniczna nadal jest dostępna tutaj Komentarze poparcia petycji pokazują jak ważne jest to miejsce dla odwiedzających góry Suche.

Zainteresowanie i oburzenie poruszyło włodarzy Agar/Murillo. Jerzy Wilkołek zaproponował Spółce jak i dzierżawcy Andrzejówki pieniądze na rzecz remontu Andrzejówki w zamian za poparcie kopalni. Podobną propozycję  po pewnym czasie usłyszała Rada Sołecka w Rybnicy Leśnej o czym piszemy tutaj

Dzierżawca nie był zainteresowany układem. Jaki sens remontować coś, co skazane jest na powolne umieranie od momentu uruchomienia kamieniołomu ? Natomiast postawa prezesa Błaszczyka jest zupełnie inna. Dlaczego PTTK nie broni Andrzejówki, kury, co złote jaja znosi ? Błaszczyk przywołał dzierżawcę do porządku. Twierdzi, że stosunek jego spółki, którą zarządza, do Murillo jest stosunkiem interesu, firmy z firmą. Nie życzy sobie, aby wisiały petycje na terenie obiektu, bowiem nie chce, aby Andrzejówka była siedliskiem ekologów.

Przypominamy, że Przełęcz Trzech Dolin nie jest siedliskiem wyłącznie ekologów, a powiedzielibyśmy nawet, że zupełnie nie jest siedliskiem jakiegokolwiek ochroniarza przyrody. Bez wątpienia to siedlisko storczyków, derkaczy, sóweczki i paśnika żyłkowiaka.  Niestety nie jest też siedliskiem Błaszczyka. Błaszczyk może co najwyżej przebiec się na nartach lub  położyć się na Klinie.

Zabawne i żałosne jak cele krajoznawcze i turystyczne, czyli statutowe PTTK, są odkładane do lamusa w imię krótkowzrocznych zysków. Czy PTTK wreszcie zdecydowanie zatroszczy się o turystów i schronisko ?

Andrzejówka listopadową porą po pierwszych śniegach

Masyw Klina i Hala pod Klinem od strony Andrzejówki, listopad 2010

Reklamy

Informacje o gorysuche

miłośnik gór suchych
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogółem, Społeczeństwo. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s