Lot nad trzmielojadową górą

Góra Klin przyjęła paralotniarzy. Zapewne nikt nie pytał jej o zdanie, bowiem o zdanie zapytano Nadleśnictwo Wałbrzych, ale tak to już jest w ludzkich wspólnotach, że człowiek pyta człowieka, który rości sobie prawo do wyłącznej własności. Dość powiedzieć, że paralotniarze zachowują się wstrzemięźliwie w przeciwieństwie do leśniczych dla których Klin to miejsce na świerkową plantację i możliwość kupczenia z potencjalnym inwestorem.

Paralotniarze posiadają w masywie Klin dwa startowiska. Opiekuje się nimi Stowarzyszenie Paralotniowe „Sudety”. Cicho, nie-motorowo, wzbijają się w powietrze. Szybują z myszołowem, trzmielojadem i bocianem czarnym. Władze gminy raz po raz podkreślają jak dumne są z obecności paralotniarzy i bociana. Dążą bowiem, jak powszechnie wiadomo, do przyciągnięcia turystów, miłośników sportu i przyrody.

Startowiska paralotniarskie na Klinie



Wieść o planach na nową kopalnię oburzyła środowisko paralotniarskie w Polsce i zagranicą. Do władz mieroszowskich wystosowano szereg listów protestacyjnych od polskich i czeskich organizacji. Stowarzyszenie Paralotniowe „Sudety” wniosło o dopuszczenie do udziału w postępowaniu na prawach strony. Burmistrz Laszkiewicz odrzucił prośbę uzasadniając to tym, że Stowarzyszenie nie ma zapisu w statucie o celach ekologicznych. No cóż, zawsze to o jednego protestującego mniej. Paralotniarze odwołali się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, który przyznał, że sprawa powinna być jeszcze raz rozpatrzona. Nie tylko wymiar środowiskowy ma swoje uzasadnienie, ale także interes osoby prawnej. Powołując się na Kodeks Postępowania Administracyjnego, Stowarzyszenie obszernie wyjaśnia we wniosku dlaczego powstanie kamieniołomu uniemożliwia realizację jego celów statutowych, a także dlaczego tak naprawdę Klin jest ważny dla lotów paralotniowych:

Stowarzyszenie Paralotniowe „SUDETY” z siedzibą w Boguszowie-Gorcach, na podstawie art. 31 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania administracyjnego, wnosi o dopuszczenie do udziału w postępowaniu w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (…)

Zgodnie z treścią § 5 pkt 1, pkt 2 i pkt 4 statutu Stowarzyszenia Paralotniowego „SUDETY”, celem jego działalności jest popularyzacja paralotniarstwa, podnoszenie bezpieczeństwa lotów oraz podejmowanie działań mających na celu pozyskiwanie nowych terenów do uprawiania paralotniarstwa. Wskazane powyżej cele, realizowane są przez organy Stowarzyszenia między innymi poprzez współpracę z władzami samorządowymi i państwowymi.

Zdaniem członków i władz Stowarzyszenia Paralotniowego „SUDETY” wydanie
w postępowaniu wszczętym na wniosek Murillo sp. z o. o. decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizacje przedsięwzięcia polegającego na eksploatacji złoża melafiru Rybnica I w Rybnicy Leśnej, gmina Mieroszów, powiat Wałbrzych zagraża realizacji celów Stowarzyszenia. W naszej ocenie, otwarcie dostępu do nowego złoża melafiru oraz rozpoczęcie jego eksploatacji w Rybnicy Leśnej, wpłynie negatywnie na możliwość uprawiania paralotniarstwa w powiecie wałbrzyskim, stworzy stan zagrożenia bezpieczeństwa lotów, jak też znacznie ograniczy istniejące obszary uprawiania tej dyscypliny sportu.

Wskazać należy, w ślad za wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 kwietnia 2008 roku (sygn. akt IV SA/Wa 189/08), iż przymiot strony przysługuje także wtedy, gdy w postępowaniu może być wydane orzeczenie godzące w prawem chronione interesy danej osoby poprzez ograniczenie lub uniemożliwienie korzystania z przysługujących jej praw. Stroną postępowania administracyjnego czyni więc już sama potencjalność wydania decyzji mogącej dotyczyć praw i obowiązków danego podmiotu osoby.

Warto również podkreślić, iż stosownie do poglądu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, wyrażonego w wyroku z dnia 11 października 2007 roku (sygn. akt II SA/Wr 266/07), określenie „cel statutowy” oznacza, że sprawa dotyczy zasadniczych kierunków działalności danej organizacji, zapisanych w statucie. Niewątpliwie, w rozpatrywanej sprawie, zgłoszenie udziału w postępowaniu pozostaje w bezpośrednim związku z celami działalności Stowarzyszenia Paralotniowego „SUDETY” zapisanymi w statucie.

Dodać należy, iż w zakresie zgłoszenia udziału Stowarzyszenia Paralotniowego „SUDETY”, nie odnajduje zastosowania przepis art. 44 i nast. ustawy z dnia 3 października 2008 roku o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Dlatego też, przesłanki dopuszczenia Stowarzyszenia do udziału w postępowaniu, oceniać należy wyłącznie z perspektywy postanowień Kodeksu postępowania administracyjnego.”

Wskazano także na 6 okoliczności przemawiających za dopuszczeniem do postępowania, podaję w pełnym brzmieniu:

  1. Na mocy porozumienia zawartego w dniu 27 lutego 2009 r. pomiędzy Stowarzyszeniem a Nadleśnictwem Wałbrzych, (…) społecznym wysiłkiem członków Stowarzyszenia zorganizowano startowisko paralotniowe, tworząc atrakcyjne miejsce do uprawiania sportów lotniczych i rekreacji, w sposób niewątpliwy wzbogacające ofertę turystyczną Gminy Mieroszów.
  2. Startowisko Klin jest wykorzystywane nie tylko przez członków naszego Stowarzyszenia, ale również przez pilotów z terenu całej południowo-zachodniej Polski. W lotne dni ze sprzyjającym wiatrem nie dziwi również obecność paralotniarzy z Pomorza, czy też coraz częściej pojawiających się amatorów sportów lotniczych z Republiki Czeskiej, głównie z okręgów hradeckiego oraz libereckiego. Bardzo duża grupa pilotów wraz z rodzinami korzysta z istniejącej na terenie gminy bazy gastronomiczno-noclegowej.
  3. Ukształtowanie góry Klin oraz sąsiednich wzniesień tworzy niepowtarzalny układ do wykonywania lotów przyzboczowych przy wiatrach wiejących w zakresie od północnego-zachodu do północnego-wschodu. W słoneczne dni w ww. miejscu można również w łatwy sposób nawiązać kontakt z termiką (wznoszącymi prądami ciepłego powietrza), pozwalającą na wykonywanie długich, wielogodzinnych przelotów, kończących się niejednokrotnie kilkadziesiąt a nawet kilkaset kilometrów od miejsca startu. W 2007 r. w locie wykonanym z Klina ustanowiono nieoficjalny rekord Polski w przelocie otwartym, wykonanym z terenu naszego kraju (pilot Marcin Gorayski, przelot otwarty o długości 223 km). Dzięki panującym tu warunkom miejsce jest licznie odwiedzane przez pilotów z ambicjami sportowymi, rywalizujących w całorocznych ogólnopolskich zawodach XCC-Polska, prowadzonych przez Karkonoski Klub Paralotniowy z siedzibą w Kowarach.
  4. Niewątpliwą zaletą startowiska Klin jest łatwość startu powiązana z brakiem przeszkód terenowych będących źródłem niebezpiecznych dla pilota zdarzeń oraz szeroka dostępność dzięki stosunkowo bliskiemu położeniu drogi publicznej. Przy niewielkim nakładzie środków może być ono dostosowane dla potrzeb niepełnosprawych pilotów lub obserwatorów.
  5. Zbocze góry Klin jest nieodłączną częścią systemu startowisk paralotniowych, jaki znajduje się na terenie powiatu wałbrzyskiego, zapewniając możliwość uprawiania sportu i rekreacji przy szerokim zakresie kierunków wiatru:
    • góra Jatki (Mieroszów) – od południa do południowego-zachodu,
    • góra Róg (Chełmsko Śląskie, powiat kamiennogórski) – wiatry zachodnie,
    • góra Klin (Rybnica Leśna) – od północnego-zachodu do północnego-wschodu (dane klimatyczne wskazują na dużą częstość występowania tych kierunków),
    • góra Dzikowiec (Boguszów-Gorce) – od północnego-wschodu do wschodu,
    • góra Chełmiec (Wałbrzych) – kierunki wschodnie,
    • góra Jeleniec Mały (Grzmiąca) – południowy-wschód.

6. Doprowadzenie do zamknięcia startowiska poprzez zniwelowanie terenów bezpośrednio przyległych ograniczy w sposób nieodwracalny możliwość uprawiania paralotniarstwa w Górach Kamiennych i znacząco zniweczy efekt kilkunastoletnich prac ukierunkowanych na możliwość uprawiania paralotniarstwa przy jak najszerszym wachlarzu pogodowym, wykonywanych przez lokalne kluby, stowarzyszenia oraz liczne osoby prywatne. Warto również wspomnieć, że nie każdy region górski może pochwalić się tak rozbudowanym i popularnym systemem startowisk i poza Kotliną Jeleniogórską najbliższy tego typu zespół miejsc znajduje się dopiero w Beskidach Zachodnich. Możliwość uprawiania paralotniarstwa w opisywanym rejonie jest bezpośrednim narzędziem służącym do promocji regionu i rozwoju lokalnej bazy hotelowo-gastronomicznej.

Stowarzyszenie podsumowuje:

W świetle szeroko rozpowszechnionych reklam Gminy Mieroszów, w których bez wahania używa się pojęć związanych ze sportami lotniczymi, doprowadzenie do usunięcia tak ważnego miejsca na paralotniowej mapie Polski, w sposób niewątpliwy wzbogacającego również ofertę turystyczną okręgu, jest działaniem wysoce szkodliwym i co najważniejsze – nieodwracalnym w skutkach.
W związku z tym żądamy odstąpienia od planów realizacji kamieniołomu na górze
Klin. Liczymy również na perspektywiczne spojrzenie władz Mieroszowa zgodne
z pojęciem zrównoważonego rozwoju, wykraczające poza krótkotrwały wzrost wskaźników ekonomicznych gminy.”

Protest Stowarzyszenia „Sudety” poparł Karkonoski Klub Paralotniowy zrzeszający ponad 80 członków:

W nawiązaniu do Protestu pilotów Stowarzyszenia Paralotniowego „Sudety” z dnia 12 lipca 2010 (…)Karkonoski Klub Paralotniowy z siedzibą w Kowarach (…) także chciałby wyrazić swój głęboki sprzeciw i zaprotestować przeciwko planowm utworzenia kamieniołomu na górze Klin w Rybnicy Leśnej koło Wałbrzycha.

Wspomniany Protest w sposób wyczerpujący uzasadnia argumentację środowiska paralotniowego i Karkonoski Klub Paralotniowy całkowicie zgadza się z jego treścią. Wielu naszych pilotów regularnie korzysta ze startowisk na górze Klin, które są doskonałą i często jedyną alternatywą, gdy północne, północno-zachodnie wiatry w Karkonoszach są zbyt silne do wykonywania lotów. Nie wyobrażamy sobie zniszczenia góry i zniweczenia wielu lat starań i prac nad utworzeniem i utrzymaniem startowisk na Klinie.Dlatego jeszcze raz protestujemy przeciwko utworzeniu na górze kamieniołomu skutkującemu pozbawieniem możliwości realizacji swej pasji setkom pilotów oraz nieodwracalną degradacją środowiska naturalnego, która z pewnością będzie miała wpływ na ograniczenie ruchu turystycznego w tej części Gór Kamiennych.”

Z kolei czescy paralotniarze z Letecka Amaterska Asociace CR w liście protestacyjnym z 6.09.2010 podkreślają, że „punkt startowy [na Klinie] dostarcza doskonałe warunki dla sportowego i wczasowego latania nie tylko pilotom z bliskich regionów Polskiej Rzeczypospolitej, ale też i pilotom z bliskich regionów Czeskiej Republiki. Zanik tego punktu startowego dotkliwie ograniczałby możliwości rozwoju latania sportowego na paralotniach w obu naszych krajach.”

Podobno Andrzej Laszkiewicz to miłośnik sportu. Czyżby tylko alpejskiego ?

Reklamy

Informacje o gorysuche

miłośnik gór suchych
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogółem, Paralotniarstwo. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s