Kolejne posiedzenie KKOOŚ w sprawie łomu na górze Klin

21 maja odbędzie się drugie posiedzenie Krajowej Komisji ds Ocen Oddziaływania na Środowisko w sprawie uruchomienia kopalni melafiru w masywie Klina koło Andrzejówki. Pierwsze, o czym pisaliśmy w sprawozdaniu z 11 grudnia 2011 r., odbyło się 9 grudnia 2011. Wówczas Komisja orzekła, że spółka Murillo winna ustosunkować się do zarzutów stron postępowania środowiskowego i dokonać korekt w przedstawionym raporcie oceny oddziaływania na środowisko. Po ponad roku, Murillo przedłożyło poprawiony raport.

W posiedzeniu będą uczestniczyć oprócz członków Komisji, przedstawiciele mieszkańców gminy Mieroszów i Wałbrzycha, organizacji społecznych i ekologicznych oraz inwestora.

Reklamy
Opublikowano Ogółem | Dodaj komentarz

Murillo przegrywa proces o ochronę dóbr osobistych

9 grudnia 2o11 r. odbyło się posiedzenie Krajowej Komisji ds. Oceny Oddziaływania na Środowisko w sprawie  uruchomienia kopalni melafiru Rybnica I w masywie Klina koło Andrzejówki. W trakcie swojego wystąpienia, jeden z obecnych reprezentantów organizacji społecznych i ekologicznych, Albert Rubacha, odnosząc się do konfliktów społecznych powodowanych przez omawianą inwestycję, stwierdził, że:  „…konfliktowość narasta również z tego powodu, że całe przedsięwzięcie jest owocem przestępstwa…”. O wydarzeniu pisaliśmy we wpisie z dnia 11 grudnia 2011 r.. Wyrażenie ” owoc przestępstwa” oburzyło obecnego na sali Marka Schechtela reprezentującego spółkę Murillo, który publicznie zagroził procesem sądowym.

Prawie dwa miesiące później do Rubachy dotarło wezwanie do publicznych przeprosin, w którym Murillo, poprzez swojego przedstawiciela z kancelarii prawnej Pretor, żąda przeproszenia  za nazwanie działalności gospodarczej prowadzonej przez Murillo owocem przestępstwa i sugerowanie, że Murillo dopuściło się działań przestępczych: ” wypowiedź ta naruszyła dobre imię i nieposzlakowaną opinię Murillo Sp. z o.o.”, czytamy w wezwaniu. Dopełnieniem miało być opublikowanie na koszt własny  w Gazecie Wrocławskiej, Tygodniku Wałbrzyskim i portalu internetowym GORYSUCHE tekstu przeprosin.

Rubacha odmówił jakiejkolwiek formy przeprosin, w związku z czym, Murillo wniosło pozew o ochronę dóbr osobistych do Sądu Okręgowego w Warszawie, Wydział Cywilny. Pozew składa się z dwóch nieprzystających do siebie części. W pierwszej, pełnomocnik spółki uzasadnia, że fakt skazania kogokolwiek za przestępstwo łapownictwa czynnego nie daje pozwanemu prawa nazywania kogokolwiek „przestępcą” lub „przestępcami”. Brak podstaw do obciążania Murillo odpowiedzialnością jakiejkolwiek osoby skazanej prawomocnym wyrokiem sądowym. Pozwany przekroczył granice słusznej i konstruktywnej krytyki. Nikt nie może utracić dobrego imienia także przez jednorazowe skazanie w procesie karnym. Spółka żąda oprócz opublikowania przeprosin, wpłaty 1000 zł na cel społeczny.

Następnie, w drugiej części, pełnomocnik przechodzi do „hazardowej” komisji śledczej (sic !) : „niewątpliwie swobodna wypowiedź pozwanego podczas posiedzenia „hazardowej” komisji śledczej nie była wolna od wypowiedzi nietaktownych i pozbawionych złośliwości”; żądając kwoty 10 000 zł tytułem zadośćuczynienia.

W odpowiedzi na pozew, pełnomocnik pozwanego wskazał m.in., że opis zarzutów powoda jest lakoniczny i gołosłowny nie znajdując oparcia w materiale dowodowym. Wypowiedzi i oceny wyrażone na spotkaniu niepublicznym przez Alberta Rubachę były przejawem dążenia do zapewnienia ochrony ekosystemu góry Klin i mają swoje obiektywne uzasadnienie. Strona powodowa nie udowodniła, że doszło do naruszenia dóbr osobistych. W swojej wypowiedzi Rubacha m.in. podjął problem konfliktów społecznych i brak przejrzystości prowadzenia sprawy od 2001 roku przez spółkę Agar. W trakcie swojego wystąpienia pozwany wyjaśnił, że źródłem konfliktów społecznych i braku akceptacji środowiskowej dla planowanej inwestycji, są nie tylko czynniki środowiskowe, czy zdrowotne, ale także przebieg samego procesu inwestycyjnego. Wypowiedź nawiązywała wprost do treści prawomocnego orzeczenia Sądu Okręgowego w Świdnicy z dnia 30 marca 2010 na mocy którego 3 byłych członków Zarządu gminy Mieroszów oraz jeden z pracowników spółki Agar zostało skazanych za łapownictwo. Wówczas to Zarząd Gminy Mieroszów przegłosował sprzedaż gruntów dla niedawno powstałej firmy na cele rekreacyjne. Niebawem, bo w 2004 r., przy burzliwych protestach społecznych, Rada Gminy Mieroszów zmieniła plan zagospodarowania przestrzennego z ukierunkowaniem na wydobycie melafiru.

Sprawa ostatecznie została rozpatrzona przez Wydział Cywilny Sądu Okręgowego w Świdnicy na dwóch rozprawach w październiku i listopadzie 2012 r.. Na drugiej rozprawie, po  zadaniu szeregu pytań pozwanemu przez przewodniczącą Halinę Jamułę, pełnomocnika Murillo i prezesa spółki Jerzego Wilkołka, których treść dotyczyła znajomości udziałowców spółki, pozycji pana Schechtela w firmie i wpisu na portalu GORYSUCHE z dnia 11 grudnia 2011; został wydany wyrok. Sąd nakazał pozwanemu zamieszczenie przeprosin tylko na portalu GORYSUCHE i zasądził przekazanie 1000 zł na wskazany cel społeczny.  Sąd uzasadniał m.in., że bezsporne jest, iż spółka Murillo jest następcą prawnym spółki Agar, jednak mimo tego następstwa, jest odrębnym podmiotem prawnym, zatem wypowiadanie pod jej adresem zarzutów jest działaniem bezprawnym. Wypowiedź, przedstawiana na publicznym spotkaniu Komisji i opublikowana na portalu, miała charakter oceniający o pejoratywnym wydźwięku, wystarczyło bowiem podać treść wyroku Sądu Okręgowego w Świdnicy z dnia 30 marca 2010 r.. Takiej wypowiedzi nie usprawiedliwia działanie w interesie publicznym.

Pozwany nie zgodził się z takimi ustaleniami sądu i wniósł apelację od wyroku zaskarżając go w całości. Zarzucił rażącą sprzeczność ustaleń ze zgromadzonym materiałem dowodowym, a w szczególności:

1.1. uznanie za bezsporne i przyjęcie, że strona powodowa – Murillo sp. z o.o. w Rybnicy Leśnej jest odmiennym podmiotem prawa i tylko następcą prawnym spółki Agar sp. z o.o. w Rybnicy Leśnej, a nie tym samym podmiotem, podczas gdy Murillo sp. z o.o. i Agar sp. z o.o. są podmiotami wpisanymi do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego pod tym samym numerem KRS: 000055301, dysponują tym samym numerem NIP: 886 – 267 – 54 – 15 i REGON: 891369212, a w dniu 19 lutego 2009 roku dokonano wpisu do rejestru KRS w ten sposób, że istniejąca wcześniej firma „AGAR spóła z ograniczoną odpowiedzialnością” została jedynie zastąpiona przez „MURILLO spółka z ograniczoną odpowiedzialnością”;

1.2. uznanie za bezsporne i przyjęcie, że pozwany Albert Rubacha stwierdził, że działalność strony powodowej jest owocem przestępstwa, podczas gdy w sformułowanej w dniu 9 grudnia 2011 roku wypowiedzi pozwany stwierdził, co następuje: „…konfliktowość narasta również z tego powodu, że całe przedsięwzięcie jest owocem przestępstwa…

2. rażące naruszenie przepisu prawa materialnego:

2.1. przez błędną wykładnię przepisu art. 24 § 1 k.c. prowadzącą do przyjęcia, że rozpowszechnianie prawdziwych informacji o pejoratywnym wydźwięku, może stanowić naruszenie dóbr osobistych;

2.2. przez błędną wykładnię przepisu art. 24 § 1 k.c. prowadzącą do przyjęcia, że podniesienie zarzutu w obronie uzasadnionego interesu społecznego nie uchyla bezprawność naruszenia dobra osobistego;

2.3. przez niezastosowanie lub niewłaściwe zastosowanie art. 54 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, art. 10 ust. 1 i 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz art. 11 ust. 1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej;

3. rażące naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na treść orzeczenia i skutkujące pozbawieniem pozwanego Alberta Rubachy możności obrony swoich praw, a to:

3.1. art. 214 § 1 k.p.c., polegające na rozpoznaniu sprawy na rozprawie w dniu 2 października 2012 roku pomimo tego, że nieobecność pozwanego Alberta Rubachy była spowodowana przeszkodami trudnymi do przezwyciężenia, a pismem z dnia 20 sierpnia 2012 roku pełnomocnik pozwanego poinformował Sąd o braku możliwości udziału pozwanego w rozprawie;

3.2. art. 227 k.p.c., polegające na pominięciu dowodu z dokumentów znajdujących się w aktach Sądu Okręgowego w Świdnicy Wydziału III Karnego w sprawie sygn. akt III K 37/08, na okoliczność treści zarzutów postawionych członkom Zarządu Gminy Mieroszów oraz osobom działającym w imieniu strony powodowej, przebiegu postępowania, ustaleń dokonanych przez Sąd oraz treści wyroku.

W uzasadnieniu wskazano, że również wypowiedzi przedstawicieli Murillo jednoznacznie pokazują, że inwestor jest nadal ten sam. Prezes Zarządu Murillo sp. z o.o. Jerzy Wilkołek na spotkaniu w Rybnicy Leśnej 1 lipca 2011 na pytanie: „To czym jest Agar, a czym jest Murillo? Co to za firmy? „,  odpowiedział: „ Jest coś takiego, jak rejestracja KRS i tam sobie można zobaczyć, że nie zmienił się ani KRS, ani NIP, w związku z czym siedziba spółki także się nie zmieniła. W związku z powyższym, my nigdy nie mówiliśmy, że to jest inna firma, to jest dokładnie ta sama firma. Ponieważ pakiet większościowy się zmienił, pojawiła się jako inwestor strategiczny spółka Murillo  i zażyczyła sobie, że chce zmienić nazwę na taką, która promuje ich jako właścicieli. My nigdy nie próbowaliśmy w jakikolwiek sposób ukryć tego, co każdy w sposób bezpośredni, jednoznacznie jest w stanie wydobyć z KRS-u.”

6 marca 2013 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zmienił zaskarżony wyrok i w całości oddalił powództwo Murillo zasądzając od strony powodowej koszty postępowania.

Sąd Apelacyjny powołał się na treść wyroku skazującego trzech członków zarządu Gminy Mieroszów między innymi za czyn z art. 228 § 1 k.k. polegający na przyjęciu korzyści majątkowej od udziałowców Agar sp. z o.o. w Rybnicy Leśnej w zamian za podjęcie decyzji o  sprzedaży przez Gminę Mieroszów działek gruntu nr 186/7 i 187/8 położonych w Rybnicy Leśnej oraz zmiany ich przeznaczenia w planie zagospodarowania przestrzennego z gruntu o przeznaczeniu rolnym i leśnym na grunt o przeznaczeniu górniczym. Tym samym wyrokiem został skazany jeden z udziałowców spółki Agar za czyn z art. 229 § 1 k.k., a polegający na udzieleniu osobom pełniącym funkcje publiczne korzyści majątkowych za podjęcie wymienionych decyzji.

Sąd potwierdził tożsamość podmiotową Murillo i Agaru powołując się na Monitor Sądowy i Administracyjny, gdzie stoi, że 19 lutego 2009 r. doszło do zmiany nazwy, natomiast numery KRS, REGON i  NIP pozostają takie same. Również siedziba jest taka sama.

Murillo utrzymywało, że apelacja nie jest uzasadniona, sąd orzekł, że jest uzasadniona. Pozwany nie naruszył dóbr osobistych powoda. Wypowiedź pozwanego miała oparcie w zapadłym wyroku karnym, a on sam nie powołał się na personalia konkretnych osób, ani nie wskazał konkretnego podmiotu. Wypowiedź nie zawiera pod adresem strony powodowej żadnych treści obraźliwych. Trzeba ją uznać za dozwoloną krytykę mieszczącą się w prawach obywatela do oceny i wyrażania poglądów na temat przedsięwzięcia środowiskowego. Spór dotyczy tylko wypowiedzi na posiedzeniu Komisji, a relacja na portalu GORYSUCHE nie była przedmiotem prowadzonego postępowania. W ocenie Sądu Apelacyjnego krytyka zmierzała do przedstawienia Komisji własnych spostrzeżeń i nie ulega wątpliwości, że działania były przeprowadzone w interesie publicznym.

Nasz komentarz:

Według Alberta Rubachy, cała ta sprawa ma charakter zastraszenia działaczy społecznych i ekologicznych oraz uciszenia głosów mówiących o niedemokratycznych i niesprawiedliwych społecznie działaniach podmiotu gospodarczego. Mimo, że doszło do sprzedaży gruntów i ustaleń dotyczących przyszłości Przełęczy Trzech Dolin za „plecami” społeczeństwa, nadal ów podmiot jest traktowany jako równoprawny partner korzystający z owoców czynów dokonanych w latach 2001-2004; jedynie zmienił nazwę w 2009 r.  w trakcie prowadzonego postępowania o łapownictwo.  Grunty należą do Murillo. Marek Schechtel występuje czynnie jako przedstawiciel Murillo. Procedury środowiskowe toczą się.

Władze samorządowe gminy Mieroszów również nie wyciągnęły z tego faktu żadnej nauki. Nie odcięły się jednoznacznie od spółki Agar i nie doprowadziły do stanu przed dokonanym przestępstwem. Burmistrz Andrzej Laszkiewicz mógł nawet na Komisji Ogólnej w sierpniu 2010 r. oświadczyć, że nie wie, czy Agar to Murillo.

W trakcie procesu o ochronę dóbr osobistych, Murillo zmieniało linię ataku, od przyznania, że dokonano przestępstwa, ale przestępca też ma swoje dobre imię, którego należy bronić; do tworzenia dystansu wobec sprawców, których czyny rzekomo nie mają nic wspólnego z obecną działalnością Murillo. Spółka miała mnóstwo możliwości, aby wyjaśnić te sprawy publicznie, również na posiedzeniu Komisji. Nigdy tego nie uczyniła. Gdy jednak sprawa jest wyciągana na światło dzienne, wtedy grozi procesem sądowym. Nie jest to pierwszy przypadek, gdy inwestorzy próbują tak zastraszać mieszkańców i społeczników. To rodzaj przemocy, bowiem sądy wiążą się z kosztami, uciążliwościami i czasem. Wielu pozwanych wycofuje się i unika konfrontacji.

Mamy nadzieję, że ten wyrok Sądu Apelacyjnego  pomoże w jakimś stopniu w uwolnieniu góry Klin i mieszkańców od nadal ciążącego zagrożenia ze strony zachłannych przedsiębiorców, którzy nie liczą się z racją przyrody i ludzi.

Opublikowano Ogółem | Dodaj komentarz

Poprawiony raport Murillo

21 lutego 2013 r. do Urzędu Miejskiego w Mieroszowie wpłynął skorygowany raport oceny oddziaływania na środowisko przygotowany przez spółkę Murillo. Raport od 12 marca jest dostępny na stronie bip.mieroszow.pl: patrz tutaj

Przypomnijmy. Spółka Murillo, dawniej Agar, po spotkaniu w Ministerstwie Środowiska 9 grudnia 2011 r., otrzymała zalecenie od Krajowej Komisji ds Ocen Oddziaływania na Środowisko przy Generalnym Dyrektorze Ochrony Środowiska o uzupełnienie brakujących danych. Pisaliśmy o tym we wpisach: Stanowisko Krajowej Komisji do Spraw Ocen Oddziaływania na Środowisko i Brak decyzji Krajowej Komisji – sprawozdanie  .

W raporcie zauważamy kilka zmian. Pojawił się kolejny ekspert ornitologiczny; ekspertyza dotycząca płazów i gadów, a przede wszystkim zwraca uwagę opinia o walorach turystycznych regionu. Napiszemy o tym więcej.

Zachęcamy do zapoznania się z raportem i dołączonymi dokumentami, a następnie wyrażeniem swoich opinii i uwag, które należy przesłać do Urzędu Miejskiego w Mieroszowie i Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu.

 

 

 

Opublikowano Ogółem, Prawo | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Siatkówką w kamieniołomy

W ramach kampanii na rzecz zachowania góry Klin, Bukowca i Granicznej informowaliśmy o akcji świadomościowej jaka odbyła się w lutym 2011 r. w trakcie Biegu Gwarków: Wilkołe(a)k wyssie życie z Andrzejówki – akcja świadomościowa.  Tym razem zapraszamy po prostu na zabawę: siatkówkę zimową podczas której będzie można porozmawiać o zagrożeniach jakie niesie ze sobą rozwój górnictwa skalnego w okolicy Andrzejówki. Organizator stworzył w tym celu wydarzenie na Facebooku, a zatem Zuckerberg na rzecz Zuckerberga.

Adres inicjatywy: http://www.facebook.com/events/425392290873273/?ref=notif&notif_t=plan_user_joined

„03 lutego 2013 w okolicy schroniska Andrzejówka organizowany jest
Bieg Gwarków. Przy tej okazji organizowany jest Turniej Siatkówki
Zimowej. Wystarczy, że przyjdziesz i zagrasz… Nie każdy ma możliwość
zagrania w siatkówką na śniegu. Ty jednak tak! Turniej dla wszystkich
chętnych.

Dołącz na FB, zagrasz za darmo! 🙂

Turniej na zasadach siatkówki plażowej jest zupełnie prywatną
inicjatywą. Dla zwycięzców największej ilości meczów przewidziana jest
nagroda rzeczowa!!!!! 🙂

Stroje do siatkówki plażowej mile widziane!!!!!! 😀

Zapraszamy do uczestnictwa !

Opublikowano Ogółem | Dodaj komentarz

Władze Wałbrzycha przeciwne utrzymaniu wydobycia kruszyw w Rybnicy Leśnej.

Do instytucji decyzyjnych i organizacji społecznych trafił list z dnia 30.11.2012, prezydenta Wałbrzycha Romana Szełemeja z negatywnym stanowiskiem w sprawie zmiany koncesji na wydobycie kopalin ze złoża „Rybnica Leśna”. Korzystając z przysługującego Gminie Wałbrzych prawa do uczestnictwa w każdym stadium postępowania administracyjnego, prezydent krytycznie odnosi się do treści zawartej w raporcie przygotowanym przez kierownictwo kopalni KSS Bartnica/BAG. Należy odnotować, że już wcześniej Urząd Miejski w Wałbrzychu wyraził zdecydowany protest zarówno wobec powstania nowej kopalni jak i rozbudowy obecnej. Pisaliśmy o tym w sierpniu i we wrześniu 2011 roku przedstawiając ówczesne stanowisko prezydenta Wałbrzycha i odpowiedź burmistrza Mieroszowa ( „Zawieszenie postępowania przez Agar” i ” Czy los Polski zależy od Mieroszowa ?”). O ile zatem stanowisko Gminy Wałbrzych jest jasne, to zadziwia milczenie władz powiatowych do których należy droga, którą transportowany jest urobek skalny do stacji kolejowej w Wałbrzychu.

Prezydent w liście podkreśla brak przedstawienia rozwiązań transportowych na korzyść mieszkańców Wałbrzycha w przedłożonym raporcie, który nie podaje analiz wariantów alternatywnych. Czytamy m.in.:

„Wpływ emisji hałasu, gazów i pyłu w wyniku samochodowego transportu urobku wałbrzyskimi ulicami z funkcjonującej kopalni „Rybnica Leśna” w chwili obecnej jest duży, a będzie jeszcze większy. Na wywóz kruszywa nałoży się też wywóz drewna pochodzącego z wycinek lasu, co zwiększy liczbę kursów samochodów ciężarowych o dużym tonażu. Nie ulega wątpliwości, iż zmiana koncesji dla istniejącej kopalni oraz łączący się z nią transport w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnieniu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (DZ. U. z 2008 r. nr 199, poz. 1227) stanowią przedsięwzięcie powiązane technologicznie. Oznacza to, że przedsięwzięcie te kwalifikuje się jako jedno przedsięwzięcie, także jeżeli są one realizowane przez różne podmioty. Wpływ planowanych działań i związanego z nimi transportu urobku z kopalni do stacji przeładunkowej w Wałbrzychu, na środowisko i zdrowie ludzi należy analizować łącznie, uwzględniając dotychczasowe wykorzystanie terenu oraz infrastruktury, m.in. inny ruch na wałbrzyskich drogach, dotychczasową uciążliwość dla mieszkańców tego rejonu funkcjonującej bocznicy przesypowo-załadunkowej przy stacji PKP Wałbrzych Główny itp.
 Całkowicie zignorowano uwarunkowania społeczności wałbrzyskiej, pozostawiają je bez komentarza. Nie dokonano pomiarów hałasu komunikacyjnego na terenie Wałbrzycha, które powinny być przeprowadzone w kilku punktach zlokalizowanych przy ul. Wałbrzyskiej, w zwartej zabudowie ul. Niepodległości oraz w punkcie manewru samochodów ciężarowych przy zjeździe z ul. Niepodległości na ul. Żelazną.”

Następnie zwraca uwagę na wartości przyrodnicze terenu, na którym ustanowiono Park Krajobrazowy oraz dwa obszary chronione w ramach sieci Natura 2000 („Góry Kamienne” i „Sudety Wałbrzysko-Kamiennogórskie”), ten ostatni przy czynnym udziale Wałbrzycha.

„Nie mniej ważne, a jakże istotne z punktu widzenia ochrony nadrzędnego interesu publicznego jest respektowanie zapisów strategii rozwoju Gminy Wałbrzych i pozostałych gmin aglomeracji wałbrzyskiej wskazujących na rolę obszaru objętego postępowaniem jako kluczowego dla rozwoju turystyki w tej części Dolnego Śląska. Także dokumenty planistyczne szczebla wojewódzkiego wskazują na konieczność ograniczenia ekspansji zakładów górniczych z uwagi na brak możliwości bezkonfliktowego wywozu surowców skalnych z tego obszaru. Jako niezbędny warunek funkcjonowania zakładów górniczych wskazano na zastosowanie transportu kolejowego. Tymczasem obecnie istniejący zakład prowadzi intensywny transport w oparciu o drogowy układ komunikacyjny Powiatu Wałbrzyskiego, stanowiąc poważne zagrożenie dla przyrody, mieszkańców Rybnicy Leśnej i Wałbrzycha oraz turystów korzystających z jedynej drogi publicznej w rejonie schroniska „Andrzejówka”. Aglomeracja wałbrzyska utraci najważniejszy region wypoczynku i rekreacji, co będzie niekorzystne również dla gminy Mieroszów. Liczne występowanie surowców skalnych na obszarze Sudetów moim zdaniem nie uzasadnia dalszej degradacji obszaru Gór Kamiennych.”

„Stojąc na straży dobra miasta Wałbrzycha i jego mieszkańców oraz broniąc potrzeb i interesu społeczności lokalnej pozwolę sobie wyrazić opinię, iż decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację planowanej inwestycji powinna być odmowna.Kategorycznie sprzeciwiam się planom utrzymania eksploatacji złoża melafiru Rybnica Leśna.”

Opublikowano Ogółem | Dodaj komentarz

Zamknąć obecną kopalnię, nie otwierać nowej !

W czerwcu 2015 roku wygaśnie koncesja na wydobycie kruszywa dla kopalni  koncernu Basalt Actien Gesellschaft w Rybnicy Leśnej. Kierownictwo kopalni zamierza uzyskać nową koncesję, która umożliwi wydobycie do 2045 roku. Transport z urobkiem skalnym będzie przebiegał tymi samymi drogami przez Rybnicę Leśną, Kamionkę i Wałbrzych. W drodze przetargu Nadleśnictwo Wałbrzych wydzierżawiło kolejne działki, w tym na górze Graniczna pod działalność kopalnianą. Dziwi fakt, że mimo tego, leśnicy nasadzili tam modrzewie i świerki. Poszerzające się wyrobisko górnicze przesunie także strefę rozrzutu kamienia. Już w tej chwili granica strefy znajduje się około 150 metrów od wyciągu Muflon koło Andrzejówki, a wraz z rozwojem wydobycia obejmie jego obszar. Od schroniska Andrzejówki będzie oddalona o zaledwie 80 m.  Należy też zaznaczyć, że kamieniołom obecny otworzył się już także na Dolinę Sokołowską w południowo-zachodniej części wyrobiska. Na Hali pod Klinem powstaje trzeci wyciąg w Przełęczy Trzech Dolin. Na górze Klin znajduje się stanowisko paralotniarskie.

I. Widok na górę Graniczną, ta część zniknie po 2015 r., dalej widać Waligórę. Po lewej masyw Klina – widoczny niezadrzewiony stok ma być wjazdem do planowanej kopalni, dalej Hala pod Klinem. Po prawej wyrobisko obecnej kopalni otwiera się na Dolinę Sokołowską.

DSC_0577

II. Wyciąg Muflon koło Andrzejówki i oddalona o około 150 m. żółta tablica informująca o obecnej granicy strefy rozrzutu kamienia.

DSC_0606

III. Obecna granica strefy rozrzutu odłamków skalnych, dalej widać Halę pod Klinem z dwoma wyciągami.

DSC_0608

Jednocześnie spółka Murillo, dawniej Agar, ubiega się o koncesję na wydobycie melafiru w masywie Klina, naprzeciw obecnej kopalni. Planowany łom będzie korzystał z tym samych dróg oraz oskrzydli Halę pod Klinem i Andrzejówkę.  Po zdecydowanej krytyce raportu oddziaływania na środowisko, jaki przygotowała,  spółka Murillo musi dostarczyć informacje, które pominęła lub niedostatecznie uzasadniła w raporcie. Wówczas Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska wyda decyzję środowiskową, pozytywną albo negatywną, a następnie burmistrz Mieroszowa ma postanowić, czy taka inwestycja może być realizowana na terenie gminy.

Poniżej przedstawiamy zdjęcia i grafiki obrazujące rozwój wydobycia w okolicy Przełęczy Trzech Dolin. Raport oddziaływania na środowisko przygotowany przez obecny kamieniołom BAG-u dopuszcza 2 warianty wydobycia. Z punktu widzenia ekosystemu górskiego, turystyki i rozwoju gminy jednakże nie ma to istotnego znaczenia. Kontynuacja wydobycia, jak i tym bardziej uruchomienie kolejnej kopalni, spowoduje kolejne straty środowiskowe, rozwojowe, w jakości życia i zatrudnieniu itd.; nie dając w zamian istotnych korzyści. Bilans strat i zysków jest zdecydowanie niekorzystny dla przyrody i społeczności miejscowej. W związku z tym, jedynym wyjściem jest zamknięcie obecnej kopalni i nieotwieranie nowej.

1. Zasięg wyrobiska i strefy rozrzutu kamienia w proponowanym wariancie 1 po 2015 r. dla obecnej kopalni w Rybnicy Leśnej.

bartnica-wariant-1

2. Zasięg wyrobiska i strefy rozrzutu kamienia w proponowanym wariancie 2 po 2015 r. dla obecnej kopalni w Rybnicy Leśnej.

bartnica-wariant-2

3. Efekt kumulacji – proponowany wariant 2 obecnej kopalni po 2015 i planowana kopalnia w masywie Klina.

bukowiec-klin-kumulacja

IV. Stok Granicznej z wyciągiem Muflon i Andrzejówka

DSC_0610

Opublikowano Wiadomości | Otagowano , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Tu jest mój dom: Mieroszowski balans nad krawędzią

Głos z Głuszycy, blog Gór Suchych poleca blog Tu jest mój dom. O górnictwie skalnym wokół Andrzejówki:
Skąd wziął się „szatański pomysł” by w pobliżu „Andrzejówki” uruchomić kamieniołom rujnujący górę Bukowiec, stanowiącą ważny punkt łańcucha górskiego otaczającego Sokołowsko i wpływającą korzystnie na jego mikroklimat?
Ten kamieniołom będący zmorą  Rybnicy Leśnej, a także dzielnicy wałbrzyskiej Glinik, powinien być wystarczającym doświadczeniem, by już nigdy nie godzić się na uruchamianie kopalni skalnych w kompleksach turystycznych. Takim kompleksem jest ta właśnie część Gór Kamiennych z  Mieroszowem, Wałbrzychem  i Głuszycą na czele.
Co się stało z burmistrzem Mieroszowa, z wielu innych względów bardzo dobrym szefem miasta, wybranym już na trzecią kadencję, który z uporem usiłuje przekonać radnych i mieszkańców gminy, że pomysł otwarcia kolejnego kamieniołomu na Klińcu, jeszcze bliżej „Andrzejówki”, nieomal w sercu Przełęczy Trzech Dolin,  przyniesie miastu lepsze profity, niż ochrona jednego z najpiękniejszych krajobrazowo i bogatych w osobliwości przyrodnicze miejsc w naszych górach? Czy w takim przypadku liczyć należy tylko zysk z podatku do kasy gminnej i ewentualnych kilka miejsc pracy, a dobro wspólne jakim jest piękno otaczającej nas natury nie ma tu żadnego znaczenia?
Bezsensowny zamiar kilku importowanych z zewnątrz „przedsiębiorców”, dla których liczy się tylko pieniądz i którzy zdeterminowani tym, że już raz nie udało się im osiągnąć celu, zrobią wszystko by „przekupić” osoby stanowiące i przeciągnąć na swoja stronę, ten zamiar staje się groźnym. W środkach przekazu słyszy się o ponownym wszczęciu postępowania o uzyskanie zgodę na uruchomienie drugiego kamieniołomu na Klińcu pod „Andrzejówką” i niebywałej aktywności osób zainteresowanych.
Opublikowano Ogółem | Dodaj komentarz